Iris Apfel "Story" 5x7 print. (78) $6.00. FREE shipping. 1. 2. Prints. Check out our iris apfel art print selection for the very best in unique or custom, handmade pieces from our prints shops. Iris Apfel Spring Has Sprung Turquoise Doormat. $179. Iris Apfel Paisley Prom Midnight Rug. $129 - $1049. Iris Apfel On Safari Hazel Rug. $129 - $1049. Iris Apfel Suzani Mosaic Navy Multicolor Rug. $129 - $1049. Iris Apfel Summer Of Love Forest Green Rug. Browse Getty Images' premium collection of high-quality, authentic Iris Apfel photos & royalty-free pictures, taken by professional Getty Images photographers. Available in multiple sizes and formats to fit your needs. At the top of the article was Ms. Apfel, attired in her trademark dramatic apparel. She was preparing for her 100th birthday, and what a feat it was to be. Ms. Apfel was ahead of her time and Sorceress Iris, a Magicians of Xanth character. Iris, a kaiju character in Gamera 3: The Revenge of Iris. Iris, a LoliRock character. Iris, a Lufia II: Rise of the Sinistrals (1995) character. Iris, a Phoenix Wright: Ace Attorney − Trials and Tribulations character. Iris, a Ruby Gloom character. Gotovo 2 milijuna ljudi iz cijelog svijeta vjerni su pratitelji legendarne Iris Apfel na Instagramu.Ova modna ikona, koju ste zasigurno barem jednom zapazili na nekoj modnoj reviji, zahvaljujući upečatljivim, okruglim naočalama i ekscentričnom stajlingu, 29. kolovoza proslavila je svoj 100. rođendan i jasno dala do znanja da je to što je 'zašla u novo stoljeće' neće niti najmanje Wa78u. Niemal przez pół wieku była wpływową projektantką wnętrz. W wieku 83 lat stała się najstarszą w historii "dziewczyną z okładki", pozując wybitnym fotografom. Iris Apfel, jedna z najbardziej wpływowych ikon amerykańskiej mody, pomimo swoich 95 lat udowadnia, że poczucie stylu to nie kwestia wieku, a mody nie należy traktować zbyt poważnie. Charakterystyczne czarne, duże, okrągłe oprawki okularów i czerwona szminka stały się jej znakiem rozpoznawczym. Jej garderoba, która znajduje się w trzech nieruchomościach, zajmuje w sumie kilkadziesiąt metrów kwadratowych. Posiada w niej "wszystkich" – od Prady przez Valentino i Dolce & Gabbana po ręcznie malowane kaftany od Versace, setki par butów i niezliczoną ilość dodatków. Iris Apfel – bo o niej mowa – światową ikoną mody stała się po osiemdziesiątce. Pomimo podeszłego wieku jednak nie przestaje inspirować czołowych amerykańskich projektantów, studentów, ale przede wszystkim tysięcy kobiet w różnym magazynu "Dazed & Confused" z Iris Apfel / Źródło: materiały prasowe W listopadzie 2012 r. powstało jedno z jej najsłynniejszych zdjęć, które wykonał Jeff Bark, a opublikował je na okładce magazyn "Dazed & Confused". Iris pozowała w żółto-purpurowej kreacji Rei Kawakubo, pochodzącej z kolekcji 2D Comme des Garcons. Numer z Apfel na okładce poświęcony był sztuce najnowszej, pod zdjęciem umieszczono napis: "The New Aesthetic: Art from the Outer Limits" ("Nowa estetyka: sztuka spoza szerszych limitów"). Apfel stała się ucieleśnieniem tego określenia – przez niemal 70 lat poszerzała kolejne granice w projektowaniu wnętrz oraz dziennikarki po kreatorkę wnętrz Białego DomuUrodzona w 1921 r. Iris wychowała się w Astorii w stanie Nowy Jork. Jej ojciec handlował szkłem i lustrami, a matka Sadye Barrel prowadziła butik z modną odzieżą. Według wspomnień córki, była najelegantszą kobietą w całym tuż po II wojnie światowej ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie Nowojorskim. Po studiach pracowała jako dziennikarka w "Women's Wear Daily", odbyła staż u projektanta wnętrz Elinora Johnsona. Przez pewien czas była asystentką ilustratora mody Roberta Goodmana. W 1948 r. poślubiła Carla Apfela. Dwa lata później założyli firmę Old World Weavers, która zajmowała się restaurowaniem rzadkich starych mebli oraz projektowaniem i produkcją tkanin artystycznych. Carl zajmował się stroną biznesową, a Iris tworzyła oryginalne połączenia dekoratorskie.– Nasze tkaniny znajdowały się w każdym liczącym się domu najzamożniejszych ludzi Ameryki – stwierdziła Apfel bez zbędnej skromności. Jak wielokrotnie podkreślała, jej związek z projektowaniem tkanin zaczął się, gdy pracując nad pewnym wnętrzem nie mogła znaleźć odpowiedniego materiału. – Zaprojektowałam własny wzór, to zaczęło się podobać i postanowiliśmy ruszyć z produkcją – szybko Old World Weavers zyskała rozgłos wśród amerykańskich elit. Jednak przełomowym momentem była współpraca Iris i jej firmy z Białym Domem. Miała kluczowy wpływ na projekty wnętrz najsłynniejszego domu świata podczas kadencji dziewięciu prezydentów USA: Harry'ego Trumana, Dwighta D. Eisenhowera, Johna F. Kennedy'ego, Lyndona Johnsona, Richarda Nixona, Geralda Forda, Jimmy'ego Cartera, Ronalda Reagana i Billa Clintona. Niechętnie jednak wspomina i opowiada o tych dla amerykańskich prezydentów, zajmowała się w zasadzie wymianą całości tkanin dekoracyjnych, sztukaterii, niektórych mebli oraz dekoracji. Wszystko było konsultowane z pierwszymi damami. Urządzając jeden z najsłynniejszych domów świata, wykorzystywała meble, które sami z Carlem restaurowali, i tkaniny, które Iris dużo podróżowali. Już na początku małżeństwa para podjęła decyzję, że nie chcą mieć dzieci – woleli się skupić na karierze i zwiedzaniu świat. Iris wielokrotnie powtarzała, że bardzo wcześnie zdała sobie sprawę z tego, iż nie można mieć wszystkiego i postawiła na realizacje swojej pasji. – To rodzaj wyboru i pewnego poświęcenia – 1992 r. oboje przeszli na emeryturę. Przez 40 lat swojej działalności stali się szanowanymi przedstawicielami amerykańskiej branży wystawa w nowojorskim muzeumPrawdziwa światowa sława przyszła jednak niespodziewanie, gdy Iris była na emeryturze już od niemal 10 lat. Stała się wpływową trendsetterką, projektantką biżuterii i akcesoriów, kolekcjonerką mody i modelką. Ogromna kolekcja ubrań, biżuterii i butów Apfel okazała się żywą skarbnicą historii mody, a jej styl został doceniony przez najbardziej opiniotwórcze postaci świata mody po obu stronach 2005 r. w Costume Institute przy Metropolitan Museum of Arts miała miejsce wystawa pod tytułem "Rara Avis (Rare Bird): The Irreverent Iris Apfel". Co ważne, chociaż wystawy o modzie w nowojorskim muzeum są organizowane cyklicznie od 1995 r., to ta dotycząca Iris była jedną z pierwszych poświęconych jednej osobie. Jej kuratorem był Stéphane Houy-Towner, okazała się jednym z najważniejszych wydarzeń tamtego okresu. Ekspozycja, na której przedstawiono setki elementów z kolekcji Apfel, doczekała się też mniejszej wersji, która pokazywana jest od dekady w prestiżowych muzeach i galeriach w USA i Europie. Ostatnio, w marcu, "Rara Avis" pokazano w jednej z paryskich galerii."Wkurza mnie, gdy ludzie mówią o mnie per fashionista"Apfel od zawsze ubierała się w konkretny sposób. Gdy była nastolatką, mama powiedziała jej, że wystarczy, by miała w szafie prostą czarną sukienkę – prawdziwy strój stworzą dodatki. Patrząc na kolekcję jej akcesoriów, można odnieść wrażenie, że 95-latka ciągle ma tę matczyną wskazówkę gdzieś w głowie. Jednak skromną czarną sukienkę już przed laty zamieniła na ekstrawaganckie, wzorzyste, pełne koloru kreacje. Jeśli tkaniny są gładkie, to zawsze w intensywnych barwach. Styl Apfel charakteryzuje też różnorodność faktur i tekstur tkanin, które zestawia ze sobą w nieoczywisty sposób. Ilekroć mówi o modzie czy o swoim stylu, podkreśla, że najważniejsza ich częścią jest indywidualność. – Nie mam żadnych zasad, bo wszystkie bym złamała – stwierdziła.– Nie spędzam czasu na strojeniu się, nie robię tego codziennie. Jestem bardzo zajęta. Bardzo mnie wkurza, gdy ludzie mówią o mnie per fashionista. Stroję się, gdy muszę gdzieś wyjść. Przez większość czasu chodzę po postu w dżinsach – wyznała w rozmowie z magazynem "Vogue".Jak wspomina, w latach 50. bardzo chciała mieć parę dżinsów, ale produkowane były tylko w wersji męskiej. Poszła więc do jednego ze sklepów i poprosiła o spodnie dla siebie. Sprzedawca miał wówczas stwierdzić, że młodej kobiecie nie przystoi nosić takie spodnie. Iris – jak wspomina – wracała do sklepu do skutku. W końcu dostała to, czego pragnęła. – Byłam prawdopodobnie pierwszą kobietą, która nosiła dżinsy. Brzmi szalenie i takie też to było – nie bała się eksperymentować, dzięki czemu wypracowała charakterystyczny i podziwiany przez świat mody styl. – Więcej znaczy więcej, mniej znaczy nudno – podsumowała swojej imponującej kolekcji ma ubrania nie tylko od najważniejszych projektantów drugiej połowy XX wieku, ale także te znalezione w second handach, na targach staroci czy w sklepach z odzieżą etniczną. O te drugie targuje się do skutku. Cokolwiek by nie założyła, dekorowane jest to ostatecznie dużą ilością biżuterii i to każdego rodzaju. W swojej kolekcji posiada w zasadzie wszystko – od drogich kamieni szlachetnych, srebra, złota przez perły, bursztyn, po kolorowe naszyjniki, korale, bransoletki z pytanie, czy uważa albo uważała się za ładną kobietę, zawsze odpowiada tak samo. – Kiedyś usłyszałam: nie jesteś ładna i nigdy nie będziesz, ale to nieważne. Masz coś lepszego, masz dosadny, ale żartobliwy sposób rzuciła zresztą, że nigdy nie lubiła "po prostu ładnych rzeczy". – Gdy patrzę na te wszystkie kobiety, które w młodości były bardzo ładne, a teraz już nie są, to myślę sobie, że jest w tym coś smutnego – o jakiś konkretny styl czy okres w historii mody, mówiła, że unika kategoryzowania mody w ten sposób, jednak zaznacza, że latach 1950-1989 projektanci byli bardziej kreatywni, innowacyjni, nieokiełznani. Współczesne projektowanie ubioru w jej ocenie jest wtórne. Odnosi wrażenie, że projektanci lub wręcz cała branża odtwarzają uniformy z wspaniałych projektów sprzed kilku dekad, kiedy wszystko wydawało się nowe, unikatowe czy nieprzeciętne.– Większość ludzi stała się nieco leniwa. I to jest OK. Chodzi mi o to, że są rzeczy ważniejsze od mody. Jeśli kogoś poczucie stylu zbyt mocno stresuje, to niech sobie odpuści. Najważniejszą rzeczą jest czuć się komfortowo we własnym życiu – stwierdziła, dodając, że "lepiej być szczęśliwym niż dobrze ubranym".Wykładowczyni uniwersytecka i bohaterka dokumentuIris Apfel zdobyła uznanie nie tylko największych współczesnych projektantów mody. W wieku 91 lat stała się wykładowcą na Uniwersytecie Teksasu w Austin, z którym przez lata wcześniej współpracowała. Pięć lat temu doszła do wniosku, że studenci kierunków związanych z modą są trzymani w pewnej bańce, która niewiele ma wspólnego z rzeczywistością na rynku pracy i światem mody. Postanowiła wspólnie z władzami uczelni przygotować zajęcia, które pokażą młodym aspirującym twórcom, jak wygląda rzeczywistość.– Projektowanie nie polega na uszyciu kreacji na czerwony dywan, trzeba się wiele napracować, żeby dojść do takiej pozycji – opowiadała. Podczas swoich zajęć organizuje spotkania z uznanymi na rynku specjalistami; projektantami, dyrektorami kreatywnymi, stylistami, konstruktorami, etc. Uważa, że dzięki temu studenci z Teksasu będą lepiej przygotowani do życia i rozwijania swojej kariery w tej trudnej branży.– Jestem stara, zostało mi pewnie mało czasu i nie marnuję go na bzdury. Robię tylko to, co mnie interesuje – stwierdziła w rozmowie "The Evening Standard". Odkąd stała się legendą i wpływową postacią mody, jej telefon nie milknie. Ciągle jest w ruchu: wywiady, spotkania, sesje zdjęciowe, prowadzenie kolejnego biznesu – marki z biżuterią i dodatkami. Sama przygotowuje okno wystawowe swojego niesamowite życie Apfel próbował uchwycić jeden z czołowych dokumentalistów amerykańskich Albert Maysles. Twórca, który zasłynął nominowanym do Oscara w 1974 r. filmem dokumentalnym "Christo's Valley Curtain", zafascynował się życiem, pracą i dorobkiem Iris Apfel. Znany z tego, że nie pracował z gotowym scenariuszem, filmował codzienność amerykańskiej ikony stylu i mody przez cztery lata. W efekcie powstał obraz łączący dwa światy 95-letniej gwiazdy: publiczny i prywatny, mało znany szerszej 2014 r. miała miejsce premiera filmu "Iris", który był efektem czteroletniej współpracy Mayselsa z Apfel. Krótko po tym, jak film pokazano na jednym z nowojorskich festiwali filmowych, reżyser zmarł. Okazało się, że dokument o "kolorowym ptaku" – jak określana jest Iris Apfel – był ostatnim w twórczości amerykańskiej legendy."Iris" - film dokumentalny o amerykańskiej ikonie mody / Wideo: tvn7 Najstarsza dziewczyna z okładki. Niezastąpiona Iris Apfel w wieku 94 lat stworzy swoją własną kolekcję dla domu handlowego Macy’s. Iris Apfel ze sztuką związana była od zawsze, moda przyszła później. Dotąd Iris, wraz z mężem, dbała o wystrój wnętrza Białego Domu dla dziewięciu prezydentów. W końcu pokaże na co ją stać w kwestii projektowania mody. Podchodzi do niej niekonwencjonalnie i być może w tym tkwi sekret stania się ikoną. Wariacji i dużej dawki stylu możemy spodziewać się po jej kolekcji Iris Meets Znajdziemy w niej spodnie dzwony z printami, spódnice w kształcie litery A, proste sukienki, krótkie żakiety. Skoro będzie to dzieło Apfel nie może zabraknąć oczywiście biżuterii. Inspiracją były lata 60., czasy młodości tej niepowtarzalnej osoby. Z premierą ubrań zbiegło się wypuszczenie spersonalizowanego emoji Iris. Jak motywuje swoją decyzję? Bardzo prosto. Skoro jest to coś, co uszczęśliwi młodych, to ona nie widzi nic w pomyśle nic złego, chociaż osobiście uważa go za głupi. Kolekcja będzie dostępna od września tego roku w sklepach Macy’s. tekst | Olga Najdek Swoje –naście i –eści mają już długo za sobą. Teraz mają –siąt i świat mody już o nich nie myśli, na wybiegach pojawiają się tylko sporadycznie jako ciekawostka, a reklamy proponują im co najwyżej spodnie z poliestru i podgrzewane bambosze. One jednak wciąż myślą o modzie i bawią wymyślając nowe stylówki. Pozwól się zainspirować, a jeśli jeszcze nie masz tych lat –siąt, przynajmniej przekonasz się, że jeśli chodzi o ubiór, to wiek naprawdę jest tylko cyfrą. Linda RodinLinda Rodin jest jedną z moich ulubionych ikon wśród starszych dam. Ma trochę powyżej siedemdziesiątki i zdecydowanie nie boi się mody. Zazwyczaj nosi raczej neutralne kolory, ale na pewno nie są to neutralne rzeczy: lubi dzwony, asymetryczne i dżinsowe kurtki, ogromne swetry, puchate futra, cętkowane wzory, cekiny, paski i kolorowe akcenty. I nigdy nie spotkacie jej bez ekstrawaganckich okularów i fuksjowej szminki oraz wiernego pudla Winky. Debbie HarryPunkowa ikona Debbie Harry dzisiaj nosi swoją „blondie“ postrzępioną fryzurkę raczej w kolorze srebrnym, lecz stylu nie zmieniła. Chętnie nosi kolory, zwłaszcza intensywnie czerwony, ale kiedy przejrzysz jej zdjęcia, nietrudno zgadnąć, że uwielbia czarny. Mało kiedy w jej outficie brakuje punkowych symboli jak na przykład agrafki, dzikich wzorów i napisów, ćwieków i innych metalowych elementów. Czy lubisz któryś z muzycznych stylów odznaczających się charakterystycznym stylem ubierania i obawiasz się, że na starość będziesz musiała go porzucić? Nie. Nie musisz. Alyson WalshStyl Alyson Walsh jest prosty i “zwyczajny“. Alyson jest dziennikarka, wcześniej pracowała jako redaktorka w dziale mody, a dzisiaj na swoim Instagramie i blogu pokazuje kobietom, jak się ubierać, kiedy nie jesteś ani rockerką ani dziewczyną Bonda, ale zarazem nie chcesz zniknąć w tłumie. Swoją drogą Alyson jest najmłodsza w moim zestawieniu, ma tylko 58 lat. Helen MirrenLista sławnych seniorek, które są z modą na ty, nie byłaby kompletna bez Helen Mirren. Gwiazda Hollywood słynie przede wszystkim ze swoich jaskrawo białych włosów i kreacji z czerwonego dywanu; na rozdanie nagród i uroczyste premiery chodzi z reguły w sukniach, których kolory czy błyszczący materiał rzucają się w oczy. Nigdy w nich nie brakuje dramatycznego elementu w postaci dekoltu, trenu czy szerokich rękawów. Co prawda tobie Elie Saab ani Schiaparelli nie pożyczy sukni na bal, ale nie musisz na niego iść w nudnym kostiumie. Lyn SlaterBlog i Instagram Lyn Slater nazywa się Accidental Icon; dzisiaj Lyn ma setki tysięcy obserwatorów, ale ikoną stylu została dopiero na „stare lata“ i tak trochę przez przypadek. Szukała bowiem bloga o modzie, który by ją zainspirował, a ponieważ żadnego nie znalazła, założyła swój własny. Jej Instagram dosłownie kipi pomysłami na outfity we wszystkich możliwych stylach: Lyn nosi kolorowe sukienki w stylu boho oraz dżinsy i bluzę. Dorrie JacobsonDorrie ma 87 lat i w młodości pracowała jako hostessa w klubie Playboya. Nawet dziś spokojnie może pozować w gorsecie lub stroju kąpielowym, jednak zazwyczaj znajdziesz ją w ubraniu sportowym lub w kombinacji, która wygląda efektownie, a jest prosta typu: kolorowa spódnica i szeroki sweter, lejąca się suknia maxi i tęczowe sandały, dżinsy i pstrokata bluzka. Jej styl jest całkiem łatwy do naśladowania, rzucający się w oczy, ale nie ekstrawagancki. Neelam AhoojaNeelam Ahooja nie jest przypadkową ikoną. Moda to jej zawód, jest stylistką i najbardziej lubi markę The Row – bardzo drogą, ale minimalistyczną i stosunkowo łatwą do zastąpienia zwykłymi rzeczami. Chcesz być taka jak ona? Wybieraj ponadczasowe rzeczy w neutralnych kolorach i fasonach. Iris ApfelPoczątkowo nie chciałam umieszczać Iris w tym zestawieniu, bo przecież każdy ją zna i byłoby to powtarzanie rzeczy oczywistej, ale potem wspomniałam jej imię przy koleżance i okazało się, że… jej nie zna. Zatem dla wszystkich, którym przypadkiem umknęła ta słynna królowa kolorów, dużych okularów i biżuterii noszonej bez żadnego umiarkowania: oto ona. Chcę dożyć przynajmniej do setki i wyglądać przy tym dokładnie jak pani Apfel! Dom mody Céline podjął współpracę z 80-letnią amerykańską dziennikarką Joan Didion. Kanadyjska piosenkarka, 71-letnia Joni Mitchell wystąpiła w kampanii Yves Saint Laurent, a 93-letnia Iris Apfel, amerykańska businesswoman i ikona mody, została twarzą marki Alexis Bittar. Ta ostatnia została także twarzą Spade. Duże poruszenie wywołały zdjęcia reklamujące brand American Apparel, na których w reklamie bielizny występuje siwowłosa staruszka. Dojrzałe panie reklamują także buty marki Vans. O tym, że moda na dojrzałe modelki to nie tylko chwilowy trend, świadczy serial dokumentalny „Fantastyczne faszionistki”. Został on wyprodukowany przez Channel 4 i opowiada o sześciu zwariowanych babciach, których pasją jest moda. Góra: kampanie Dolce&Gabbana i BOHOBOCO, dół: kampanie American Apparel i MAC Kosmetyki też! Branża kosmetyczna nie pozostaje w tym temacie w tyle. Już jakiś czas temu MAC do swojej sesji wizerunkowej zatrudnił supermodelki z lat siedemdziesiątych. W ich kampanii wystąpiła 57-letnia wówczas Jerry Hall, 62-letnia Pat Cleveland i 66-letnia Marisa Berenson. Nową twarzą L’Oreala została 69-letnia Helen Mirrer, a marki Nars – 68-letnia Charlotte Rampling. Coraz więcej mediów stara się poruszać temat starości. Mówi o tym kampania „Życie to pasja”, która ma udowodnić, że seniorzy mogą być szczęśliwi, modni, atrakcyjni i seksowni. Mamy nadzieję, że moda na dojrzałe piękno to nie tylko chwilowy trend. Wszystkie kampanie z udziałem starszych pań pokazują, że to niekoniecznie młodość ma pierwszeństwo. W cenie są bagaż doświadczeń, pasje i mądrość. A tych kilka zmarszczek sprawia, że czujemy, że mamy do czynienia z prawdziwym człowiekiem, a nie plastikowym wytworem mass mediów. Całkowicie popieramy ten trend. Samanta Fałkowska – stylistka i wizażystka gwiazd, szkoleniowiec z zakresu kreowania wizerunku. Współpracuje z kobiecymi czasopismami poświęconymi modzie, z wydawnictwem Edipresse, G&J, Bauer i Hearst-Marquard Publising, Burda. Pracuje przy sesjach zdjęciowych, produkcji teledysków i pokazów mody. Tworzy szkolenia z kreowania wizerunku dla dużych firm. Współpracuje z Polsatem, TVP i Dzień Dobry TVN., w programach „Fabryka gwiazd”, „Stylowe spotkania Gali”, „Podróże z gwiazdami”, „Śniadania świata”, „Kuchenne rewolucje”, „Babski blues”. Współtworzy wizerunek wielu gwiazd. Udziela merytorycznego wsparcia portalom poświęconym modzie oraz prowadzi imprezy tematyczne, pokazy mody. Jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci w Nowym Jorku, najbardziej stylowa starsza pani na świecie, wyrafinowana estetka. Poznaj Iris Apfel, rocznik 1921. Byłam prawdopodobnie pierwszą kobietą w dżinsach. Brzmi szalenie, takie też było. Nosi trampki, które zresztą sama zaprojektowała. Ciemne dżinsy, bo “ma obsesję na punkcie denimu”. Trzy kilogramy bransoletek i naszyjników, jest w końcu posiadaczką najwspanialszej kolekcji biżuterii w całych Stanach Zjednoczonych. W sierpniu skończy 95 lat. Nigdy jej nie zależało, żeby wyglądać pięknie, chciała wyglądać wyjątkowo. Udało się – w 2005 r. jej wyjątkowa kolekcja ubrań i dodatków trafiła na wystawę w słynnym nowojorskim MET (Metropolitan Museum of Art), zatytułowaną znacząco “Rara Avis”, rzadki ptak. Iris Apfel trudno zakwalifikować, można by powiedzieć, że jej zawód to… profesjonalna estetka. W świecie mody i designu robiła już wszystko: była projektantką wnętrz i tkanin, bizneswoman w branży tekstylnej, stylistką, konsultantką, kolekcjonerką sztuki użytkowej z całego świata. W wieku 90 lat zaczęła wykładać na uczelni i… występować w roli modelki. Trafiła na kilka ważnych okładek, reklamowała biżuterię, ubrania Kate Spade i kultowe kosmetyki MAC. Jej życiorys mógłby posłużyć za punkt wyjścia kilkunastu scenariuszy. Legendarny dokumentalista Albert Maysles skoncentrował się na “tu i teraz”, tworząc szczery portret Apfel jako ikony współczesnego Nowego Jorku. Mayslesowi sławę przyniosły “Szare ogrody” z 1975 r., o ekscentrycznej ciotce Jackie O., i wcześniejszy hitowy dokument o Rolling Stones, “Gimme Shelter”. Reżyser nie mógł długo się cieszyć sukcesem “Iris”, swojego przedostatniego filmu. Zmarł w marcu 2015 r., na kilka miesięcy przed Carlem Apfelem. Mąż ikony stylu wspierał ją w życiu i biznesie przez 67 lat małżeństwa. Dokument o tej wyjątkowej parze podbił festiwale na całym świecie, ostatnio doczekał się polskiej premiery telewizyjnej. Nie jesteś ładna i nigdy nie będziesz ładna. Ale to nieważne, masz coś znacznie lepszego, masz styl. Iris urodziła się w Nowym Jorku jako Iris Barrel, córka szklarza i rosyjskiej Żydówki, właścicielki sklepiku z odzieżą. Matka nauczyła ją buszować na targach staroci i przywiązywać wagę do detali, ale ambitna jedynaczka sama wiedziała, co się dla niej liczy: piękno. Poszła na akademię sztuk pięknych, studiowała też historię sztuki na NYU. O początkach jej kariery w świecie mody wiemy stosunkowo mało. Wiadomo, że była asystentką ilustratora Roberta Goodmana, pracowała też w redakcji “Women’s Wear Daily”, branżowym magazynie założonym w 1910 r., wymiennie z “Vogue” nazywanym biblią mody. Pracowała też w luksusowym domu handlowym Loehmann’s i to tam po raz pierwszy usłyszała, że nie jest ładna, ale za to stylowa. Powtarzane później wielokrotnie słowa miały pochodzić od samej Friedy Loehmann, założycielki i szefowej interesu. Dla jej kariery przełomowy był 1950 r., kiedy z poślubionym 2 lata wcześniej Carlem założyła własną firmę. Old World Weavers prowadzili aż do 1992 r. Specjalnością firmy była dekoracja wnętrz i sprzedaż wyjątkowych tekstyliów. Tkaniny, pomysły i setki zdjęć przywozili z podróży po całym świecie – z Turcji, Maroko, Indii, Chin… Iris i Carl byli nierozłączni w życiu i w pracy, znajomi opisywali ich jako najcieplejszą parę, jaką znają. Niektórzy dziennikarze nawet nazywali “Iris” filmem o miłości udającym film o modzie. Sama bohaterka mówiła o mężu z charakterystycznym dla siebie dystansem – chwaliła jego chłodne poczucie humoru i mistrzowsko tłumaczyła, czemu zdecydowała się na małżeństwo: “Pomyślałam, że jest fajny, lubi się przytulać i dobrze gotuje chińszczyznę, więc nie trafi mi się nic lepszego”. Mieliśmy nie mówić o Białym Domu, są bardzo drażliwi Legendy państwa Apfel nie byłoby, gdyby nie Biały Dom. Old World Weavers zrealizowało zlecenia dla dziewięciu prezydentów USA, począwszy od Harry’ego Trumana w 1950 r. Ostatnie prace nad wnętrzami Białego Domu Apfelowie wykonali za Clintona. Obowiązywała ich klauzula poufności, ale wiele lat później Iris i jej mężowi wymknęło się kilka plotek. “Mieliśmy trochę problemów z Jackie [Kennedy]” – z rozbrajającą szczerością mówi Carl Apfel w dokumencie Mayslesa. Para pracowała też dla MET, tej samej instytucji, która kilkadziesiąt lat później uczyniła z garderoby Iris sztukę. Zlecenia dla administracji wprowadziły Iris Apfel na salony, ta miała jednak w nosie tradycyjne zasady etykiety. Na bankiecie w Białym Domu potrafiła pojawić się we francuskiej szacie liturgicznej z XIX wieku, wyszperanej na jakimś targu staroci. Zabytkowy ornat z ciężkiego aksamitu nosiła jako suknię, a swoje szaleństwo uzasadniała krótko i wdzięcznie: “Przecież w Białym Domu można zamarznąć na kość!”. Nie mam żadnych zasad, bo każdą bym złamała Spuścizna Iris Apfel to nie tylko imponująca kolekcja afrykańskich naszyjników i szat z Dalekiego Wchodu, to także zbiór uniwersalnych bon motów. Jak przystało na nowojorską Żydówkę, Apfel jest refleksyjna, wygadana, szybka w ripoście. Część jej przemyśleń ikony dotyczy oczywiście ubioru (“Modę można kupić, styl trzeba posiadać”, “Jeśli jesteś uczesana i nosisz dobre buty, wszystko ujdzie ci na sucho”), inne to spójna wizja kobiecości – niezależnej, odważnej, pewnej siebie. Iris twierdzi, że nie ubiera się, żeby jej się przyglądano, ubiera się dla siebie. Podkreśla: “Jeśli niczym się nie interesujesz, nie możesz być interesująca”. A przede wszystkim – oswaja starość. Gdyby nie wystawa o Apfel w MET z 2005 r. i jej nagłośnione medialnie 90. urodziny (2011), nie obserwowalibyśmy w świecie mody wielkiej celebracji jesieni życia. To ona utorowała drogę do powrotu 84-letniej top modelki Carmen dell’Orefice, pośrednio dzięki niej 60-latki coraz częściej reklamują bikini, a w Polsce rozchwytywaną muzą projektantów stała się aktorka po 80-tce, Helena Norowicz. Później poszło już łatwo – dom mody Celine przygotował kampanię z Joan Didion, Joni Mitchell pozowała dla Saint Laurent, na łamach “Sports Illustrated” po raz pierwszy pojawiła się babcia dwójki wnucząt. Dla Iris Apfel starość nie jest powodem do wstydu, ona nie umie być niewidzialna. “Nie widzę nic złego w zmarszczkach, są jak odznaka odwagi – mawia najbardziej stylowa staruszka Nowego Jorku. Pozdrawiam serdecznie Inne z tej kategorii:

iris apfel w młodości